Soyka - Czas nas uczy pogody
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (16)
> [noparse]Anonim napisał/napisała:
> > [noparse]porażka,on kaleczy piosenkę !!!!!!!!!!!!![/noparse]
> zgadzam sie porażka....
> o wiele lepiej śpiewa to Grazyna Łobaszewska :))* szacun dla niej [/noparse]
Chyba Ty jesteś skaleczony przez Grażynę
> [noparse]porażka,on kaleczy piosenkę !!!!!!!!!!!!![/noparse]
zgadzam sie porażka....
o wiele lepiej śpiewa to Grazyna Łobaszewska :))* szacun dla niej
>
> Widziałem wiatr o siwych włosach,<BR><BR>roznosił spokój wśród pól,<BR><BR>w ciepłe babie lato kości grzał,<BR><BR>a innym razem lasy kosił,<BR><BR>spadał ostrzem z gór,<BR><BR>młody był, Bogiem był i grał wolny tak.<BR><BR><BR><BR>Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody,<BR><BR>zaplącze ścieżki, pomyli prawdy,<BR><BR>nim zborze oddzieli od trawy.<BR><BR>Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody,<BR><BR>czas nas uczy pogody,<BR><BR>tak od lat, tak od lat.<BR><BR><BR><BR>Ilu ludzi czas wyleczył z ran,<BR><BR>zamienił w spokój duże krwi,<BR><BR>pewnie kiedyś tam, pod jesień tak,<BR><BR>też czoło wypogodzi i wygładzi brwi.<BR><BR><BR><BR>Widziałem dni w muzeach sennych,<BR><BR>o wnętrzach zimnych jak mrok,<BR><BR>starsi ludzie w rogach wielkich sal,<BR><BR>księgi pięknych myśli pełne,<BR><BR>pokrył gruby kurz,<BR><BR>herbaty łyk, kapci miękkich szum, spokuj serc.
Szkoda, że nie sprawdziłaś pisowni zamieszczając tekst publicznie;)
>
> Widziałem wiatr o siwych włosach,<br><br>
<br><br>
roznosił spokój wśród pól,<br><br>
<br><br>
w ciepłe babie lato kości grzał,<br><br>
<br><br>
a innym razem lasy kosił,<br><br>
<br><br>
spadał ostrzem z gór,<br><br>
<br><br>
młody był, Bogiem był i grał wolny tak.<br><br>
<br><br>
<br><br>
<br><br>
Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody,<br><br>
<br><br>
zaplącze ścieżki, pomyli prawdy,<br><br>
<br><br>
nim zborze oddzieli od trawy.<br><br>
<br><br>
Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody,<br><br>
<br><br>
czas nas uczy pogody,<br><br>
<br><br>
tak od lat, tak od lat.<br><br>
<br><br>
<br><br>
<br><br>
Ilu ludzi czas wyleczył z ran,<br><br>
<br><br>
zamienił w spokój duże krwi,<br><br>
<br><br>
pewnie kiedyś tam, pod jesień tak,<br><br>
<br><br>
też czoło wypogodzi i wygładzi brwi.<br><br>
<br><br>
<br><br>
<br><br>
Widziałem dni w muzeach sennych,<br><br>
<br><br>
o wnętrzach zimnych jak mrok,<br><br>
<br><br>
starsi ludzie w rogach wielkich sal,<br><br>
<br><br>
księgi pięknych myśli pełne,<br><br>
<br><br>
pokrył gruby kurz,<br><br>
<br><br>
herbaty łyk, kapci miękkich szum, spokuj serc.
co jak co, ale słowa w tym tekście różnią się słów w tym wykonaniu
roznosił spokój wśród pól,
w ciepłe babie lato kości grzał,
a innym razem lasy kosił,
spadał ostrzem z gór,
młody był, Bogiem był i grał wolny tak.
Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody,
zaplącze ścieżki, pomyli prawdy,
nim zborze oddzieli od trawy.
Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody,
czas nas uczy pogody,
tak od lat, tak od lat.
Ilu ludzi czas wyleczył z ran,
zamienił w spokój duże krwi,
pewnie kiedyś tam, pod jesień tak,
też czoło wypogodzi i wygładzi brwi.
Widziałem dni w muzeach sennych,
o wnętrzach zimnych jak mrok,
starsi ludzie w rogach wielkich sal,
księgi pięknych myśli pełne,
pokrył gruby kurz,
herbaty łyk, kapci miękkich szum, spokuj serc.